25 lutego 2020

O czym musisz pamiętać, zanim wciśniesz „publish”?

Jak dużo czasu poświęcasz na przygotowanie treści postu, który zamierzasz opublikować w serwisach społecznościowych? A na wykonanie profesjonalnej grafiki? To dwa bardzo istotne pytania z punktu widzenia marketera. Dlaczego? Ponieważ w dzisiejszych czasach tylko atrakcyjna dla odbiorcy treść, może zaistnieć w Internecie. Zwykle, w natłoku publikacji w mediach społecznościowych, post „żyje” ok 2h (to znaczy, że przez 2 godziny jest wyświetlany właściwej grupie odbiorców. Później zostaje „przysypany” przez inne treści wyświetlane w newsfeedzie). Dlatego warto postawić sobie pytanie: o czym należy pamiętać, zanim treść zostanie opublikowana? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na 6 podstawowych kwestii, które należy zweryfikować tworząc treści do opublikowania w Internecie. Poniżej przedstawiamy najważniejsze pytania, jakie powinien postawić sobie marketer.

#1 Czy wybrałeś odpowiedni format postu?

Jest to niezwykle ważny pytanie, od którego zależy poziom zaangażowania odbiorcy w komunikację. Z kolei, od liczby reakcji fanów na publikację zależy zasięg postu, a tym samym to, do ilu osób on dotrze. Dlatego warto zastanowić się, jaki cel przyświeca publikacji treści. Jeśli jest nim zwiększenie reakcji użytkowników (a tym samym zwiększenie zasięgu), post powinien zawierać pytanie interakcyjne i być przedstawiony w atrakcyjnej formie. Dobrze sprawdzą się ankiety (różnego rodzaju głosowania), krótkie animacje, filmy czy infografiki. Im mniej standardowa forma postu – tym lepiej. Dobrze też, aby post dotyczył tematyki bliskiej zainteresowaniom odbiorców, a publikowane materiały były wysokiej jakości.

#2 Czy post będzie wyświetlany na odpowiednim kanale społecznościowym?

Bardzo ważny jest dobór treści do odpowiedniego kanału social media oraz grupy odbiorców. Inne cechy charakteryzują użytkowników Facebooka, inne Instagrama, czy YouTube’a. To od twórcy zależy, czy wykorzysta potencjał danego medium społecznościowego. Jeśli celem są wyświetlenia video – dużo skuteczniejsze będzie publikowanie natywnie materiału, nie udostępnianie go pod zewnętrznym linkiem. We wszystkich kanałach najbardziej chwytliwymi, udostępnianymi i komentowanymi treściami są materiały wideo. Nie zmienia to faktu, że to właśnie YouTube został stworzony do udostępniania i magazynowania takich treści. Dzięki wielu funkcjonalnościom użytkownicy serwisu w każdej chwili mogą dotrzeć do interesujących ich materiałów. Z kolei na Instagramie, służącym do udostępniania materiałów fotograficznych i wideo, mniej sprawdzi się komunikacja nakierowana na bezpośrednie przedstawianie oferty. W tym kanale zdecydowanie lepsze efekty osiągną treści lifestyle’owe, które w delikatny sposób nawiązują do produktu lub oferowanej usługi.

#3 Czy dobrze wybrałeś czas publikacji postu?

Powyższe pytanie jest związane z innym, leżącym u jego podstaw: kiedy publikować treści tak, aby dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców? Na szczęście większość informacji niezbędnych do udzielenia odpowiedzi na to pytanie, można znaleźć w natywnych statystykach, dostępnych z poziomu administratora profilu firmowego. Facebook wie bardzo dużo o użytkownikach. Wiele z tych danych jest wykorzystywanych do ułatwienia profilom biznesowym targetowania postów i reklam. Dlatego też, prowadząc działania marketingowe w mediach społecznościowych, dostajemy również szczegółowy dostęp do danych demograficznych, takich jak płeć, pochodzenie (kraj, miasto) użytkowników, a także godziny ich największej aktywności. Dzięki temu, można dokonać publikacji postu w godzinach, w których istnieje największa szansa, że dotrze do szerszego grona odbiorców. Warto jednak pamiętać, że konkurencja nie śpi i prawdopodobnie najbardziej dogodne godziny postowania mogą się pokrywać. Warto zwrócić na to uwagę i nie zapominać o monitorowaniu aktywności rywali.  

#4 Czy publikacja spełnia wymagania strategii i pomoże w osiągnięciu wyznaczonych celów?

Nawet najbardziej angażujący post nie przyczyni się do osiągnięcia celów sprzedażowych, jeśli nie będzie dostosowany do strategii marketingowej i finansowej firmy. Dlatego, zanim pierwszy post zostanie opublikowany, marketer powinien zastanowić się, jakie są KIPs (Key Performance Indicators – mierniki efektywności działań) marki. Powinny one być łatwo mierzalne, ambitne, ale również możliwe w zrealizowaniu. Dodatkowo, jasno sformułowane założenia contentowe, jako elementy strategii marketingowej, pozwolą dostosować publikowane treści do oczekiwanych efektów, zarówno wizerunkowych jak i sprzedażowych.

#5 Czy post jest zgodny z regulaminem wybranego serwisu społecznościowego?

Ten punkt często pomijany jest przez marketerów, zwłaszcza z mniejszych firm. Niejednokrotnie nie z powodu zaniedbania, pośpiechu, ale niewiedzy, wybierają drogę na skróty. Takie błędy często zdarzają się zwłaszcza w przypadku Facebooka – regulamin naruszany jest zwłaszcza w przypadku konkursów organizowanych na profilach firmowych. Jakie zachowania są niedopuszczalne? Nie dopuszcza się publikowania konkursów, które wykorzystują profile prywatne użytkowników do promocji treści konkursowej. W praktyce oznacza to, że nie wolno wymagać od osób biorących udział w konkursie: udostępnienia treści, polubienia profilu, polubienia postu. Nie wolno także wymagać na użytkownikach oznaczania w komentarzach ich znajomych. Z pozoru jest to sposób na szybki wzrost ilości osób obserwujących profil i podniesienie pozostałych statystyk, niemniej pozyskani w ten sposób fani nie będą na dłuższą metę wartością dla marki, ale również negatywnie wpłyną na jej wizerunek. Uwaga! Każdy konkurs powinien zawierać odpowiednio sformułowany, zgodny z polskim prawem, regulamin.

#6 Czy post jest poprawny językowo?

Najważniejszy i często pomijany punkt, który rzutuje na całokształt wizerunku marki w Internecie. Marketer powinien szczególną uwagę poświęcać kwestiom poprawności językowej, stylistycznej i interpunkcyjnej publikowanych treści. To, w jaki sposób marka komunikuje się ze swoimi odbiorcami, może zarówno umacniać jej autorytet w branży, jak i zaszkodzić wizerunkowi. Jeśli marka wypowiada się popełniając zasadnicze błędy, naruszające zasady języka polskiego, nie będzie odbierana jako profesjonalna i godna zaufania.